Kategoria 1
Niebo w kontenerze, piekło latem
Szukaj w województwie:Szukaj wg kategorii:![]() PogodaMiasto: dzisiaj 24 11 pon. 22 13 wt. 26 10 śr. 18 11 O jakiej gwieździe chciałabyś/chciałbyś przeczytać w magazynie "W Siodle":
O jakiej gwieździe chciałabyś/chciałbyś przeczytać w magazynie "W Siodle": |
![]() StatystykiNajciekawsze Najnowsze
![]() |
|
Koń jaki jest - każdy widzi...
pokaż nam swoje rysunki, rzeźby, obrazy, grafiki i inne prace widziane Twoimi oczami.
Do swoich prac możesz dołączyć również swoje zdjęcie.
Napisz, dlaczego kochasz konie albo o swoich pracach.
Swoje prace wyślij do redakcji portalu www.KochamKonie.pl na adres e-mail: redakcja@kochamkonie.pl
Prace ośmioletniej Anastazji
Zapraszamy serdecznie do obejrzenia prac przedstawiających konie małej, ośmioletniej Anastazji, która kocha konie.
List od Anastazji:
Witam!!!
Mam na imię Anastazja, mam 8 lat i kocham konie.
W moim klubie jeździeckim "Leśny Konik" jestem od niedawna, ale idzie mi nieźle.
Przesyłam Wam moje prace, gdyż mama sądzi, że najładniej maluję właśnie koniki. Obok rysunków moje zdjęcia z najwspanialszym konikiem na świecie Czahrą i śliczną Balbiną.
Pozdrawiam, Anastazja
"Konie na niebie" - wiersz Pani Ewy Szadyn
Zapraszamy wszystkich serdecznie do przeczytania wiersza Pani Ewy Szadyn pt. "Konie na niebie".
Konie na niebie
Chwila ulgi
Słońce za lekką mgiełką skryte
Strzecha bramy przed skwarem chroni
Konie skubią trawę na pastwisku
Spokój odprężenie wytchnienie
Raj dla oczu
Owoce jarzębiny w gęstych liściach
Źrebięta baraszkujące
W troskliwych matek cieniu
Snopy w dziesiątkach
Złocą się na horyzoncie
Niebo z pastwiskiem się łączy
Konie na niebie
Raj na ziemi!
Autor: Ewa Szadyn
fot. Ewa Szadyn/www.stajniakonikpolny.blogspot.com
Pałac pod Bocianim Gniazdem - szkice dzieci
Zapraszamy serdecznie do obejrzenia pięknych szkiców koni dzieci.
Dzieci narysowały swoje rysunki podczas ferii zimowych organizowanych przez Pałac pod Bocianim Gniazdem w Runowie.
Szkice udostępnione dzięki uprzejmości Jakuba Rutkiewicza z Pałacu pod Bocianim Gniazdem w Runowie.
Opowiadanie Pana Marka Guza
Zapraszamy wszystkich do przeczytania kolejnego pięknego opowiadania Pana Marka Guza.
- Panie...po co takiego trzymać? Darmozjad jeden. Ledwo to stoi.
Machnął od niechcenia widłami w stronę Fagota. Splunął i rzucił następną dawkę gnoju na przyczepę.
- Ja to bym już dawno takiego do Włoch...żadnego pożytku, tylko żre i żre.Panie u mnie konie to taaaaakie są. A To? Głupie ludzie są. Po co komu taki z chorymi nogami?
Przez chwilę nie wiedziałem co powiedzieć.
- A jakbyś człowieku Ty miał chorą nogę, albo Twoje dziecko? To co? Do Włoch?
- Panie ale to co innego jest, to tylko zwierzę.
- A nie przyszło Ci do głowy, że ktoś może kochać to zwierzę?
- Kochać może, Panie, ale po co to trzymać?
- Oddaj Swoją córkę na rzeź w takim razie, choć ją kochasz, bo jest chora.
- Panie, ale to co innego, po co to trzymać?
Też miałem widły w ręku. I różne myśli w głowie. Rzucać gnój czy w gnoja?
Później wszedłem do jego boksu.
Jeśli zrozumiałeś, co mówił ten CZŁOWIEK, to zrozumiesz teraz co powiem ja.
Nic Ci nie grozi. Żryj ile chcesz. I stój ile chcesz.
Marek Guz
Zdjęcie umieszczone dzięki uprzejmości Pana Marka.
Marek Guz - "Wiosennie"
Zapraszamy do przeczytania krótkiego opowiadania Pana Marka Guza pt. "Wiosennie".
Wiosennie
Kolejny dzień minął nieposrzeżenie. Tak jak ostanie dni, nie wniósł nic nowego. Ta sama zimna stajnia, te same, buchające parą nosy, te same zamarznięte poidła. Tylko łaciata coraz grubsza. Jedyny wyznacznik nadchodzącej wiosny to jej brzuch. On robi się większy i większy, zimy coraz mniej i mniej. Teraz powinna być, jeśli jest, w 9. miesiącu. Urodzi się łaciate? Tak jak ona?
Widać, że jest ociężała. Ale nie wiem, czy od maleństwa, czy od siana. Niecierpliwie wystawiam twarz na słońce, rozchylając wrota do stajni. ekki przeciąg
wywiewa na razie myśli o zdjęciu ciepłej kurtki, ale słońce wyciska z oczu lekkie i zimne łzy radości. A może tylko tak razi, że oczy się pocą?
Czekam na pierwsze biedronki, choć to dużo za wcześnie, ale jestem niecierpliwy. One przynoszą wiosnę.
W strumieniu słońca leniwie przeciąga się kurz, tworząc zaspane pejzaże. Usiadłem na sianie i przyglądam się, jak końskie głowy wybijają w nich dziury i zmuszają do gwałtownych ruchów. Drobiny krążą wokół, unoszą się, opadają bez końca. Któryś tupnął nogą i w jednej chwili armia nowych kurzowych żołnierzy zepchnęła ogromną tyralierą zaspane niedobitki. Ale oni też powoli opadają. I usypiają. Jeszcze kilka godzin do obiadu. Jest tak cicho.
Marek Guz
Zdjęcie umieszczone dzięki uprzejmości Pana Marka.
"W Stajni"
Pan Marek Guz przesłał do redakcji portalu "Kocham Konie" kolejny piękny wiersz. Zapraszamy do przeczytania.
W Stajni
W stajni o świcie zaczyna się życie
Powoli budzą się konie
Ten ziewnie ospale
Ten szyję wyciągnie
Ten muchy odgoni ogonkiem
Srokaty zarżał do siwej przez kraty
A gniady mruknął przeciągle
Kasztan z poidła wypił łyk wody
Kucysie stukały kopytkiem
Już idę, już idę zawołał stajenny
Pachnący owies im sypie
Za chwilę da słomę, marchewkę i siano
I musli też dosypie
A potem na łąki, padoki zielone
Z impetem pobiegną przez rżysko
I tarzać się będą i ganiać się bedą
Bo rzecież to ich pastwisko
A kiedy wieczorem do stajni już wrócą
I w ciszy jeść będą zmęczone
Usłyszysz jak snują cichutką opowieść
Jak fajnie na co dzień być koniem
Marek Guz
Zdjęcie umieszczone dzięki uprzejmości Pana Marka.
Opowiadania Pana Marka Guza
Zapraszamy do przeczytania ciekawych opowiadań Pana Marka Guza.
"Fagot"
Próbowałem go przesunąć. Leciutko. Delikatnie prosiłem palcami i dłonią. No, Stary rusz się, proszę. Wiem, że boli, ale musimy zrobić tę nogę. Pchnąłem mocniej. Zadrżał cały z wysiłku a mnie stanęło na chwilę serce. Zaszkliły mi się oczy. Nie chciałem, wybacz proszę. Odwróciłem wzrok, bo wiedziałem, jak na mnie popatrzy.
Ale on przecież wie. Prawda? przecież musi wiedzieć, że mu pomagamy, że... Aneta ledwo rozprostowała plecy. Dwa i pół roku codziennych zmian opatrunków kopyt. Jej kręgosłup istnieje tylko w teorii. Wart jest tej miłości. Przytula się jak źrebak, trze czołem o kurtkę. Niewiele mu zostało dni. Ale każdy jest ważny, każdy kolejny ważniejszy.
"Tornado"
Tym razem nie zawahałem się. Choć było już ciemno, nie włączyłem światła. Księżyc przeświecał przez zimne gałęzie i wpadał ostrzem przez uchylone drzwi na korytarz. Srebrna poświata prowokowała do wyciągnięcia ręki i dotknięcia. Migające w świetle drobiny mroźnego kurzu i cisza wokół sprawiały wrażenie, że stajnia wymarła.
Usiadłem w kucki bod boksem. Było trochę zimno, wciągnąłem głowę głęboko w ramiona i zamknąłem oczy.
Miałem wrażenie, że usłyszałem bicie serca. Jakiś rytm, odmienny od mojego burzył i rozstrajał mój wewnętrzny metronom. Lekki niepokój wdzierał się powoli przez brzuch i wędrował do góry. Czułem jak jeżą mi się włosy na rękach, a zimny pot zmraża plecy.
W pewnym momencie poczułem oddech na czole i jeszcze bardziej skurczyłem się w sobie.
Powoli otworzyłem oczy. Stał obok mnie, wielki i czarny. Jak mogłem nie usłyszeć jak podchodzi? Choć moje nogi wyciągnięte były na podłodze stanął tak, że mnie nie potrącił.
Chyba usnąłem. On jakoś wyszedł z boksu. Przyszedł sprawdzić czy wszystko w porządku?
Marek Guz
Zdjęcie umieszczone dzięki uprzejmości Pana Marka.
Wiersze dla dzieci Pana Marka Guza
Zapraszamy wszystkie dzieci do przeczytania kilku wierszyków o koniach Pana Marka Guza.
Pan Marek pisze piękne wiersze o tematyce końskiej. Oto kilka z nich:
Wierszyk dla dzieciaków
Był sobie koń, wielki jak słoń
No może nie aż taki
Grzeczny też był, uśmiechał się
Lubiły go bardzo dzieciaki.
Lubił jeść sianko i owies też
Marchewkę chrupał chętnie
Lubił też bardzo czesany być
I drapany za uszkiem codziennie.
Na łące spacerkiem przechadzał się
Przeciągnąć się lubil też czasem
Ganiał codziennie dla zdrowia
A leżąc marzył czasem.
Czasem gdy usnął na słońcu gdzieś
I ciepło było wszędzie
Śniło mu się jak z mamą jest
A sam jest źrebięciem
Hulał i hasał całymi dniami
Z innymi źrebakami
I budził się potem szczęśliwy
Z cudnymi wspomnieniami
Wierszyk dla maluchów o maści srokatej
Był raz sobie koń łaciaty,
Co jak sroka łaty miał
Trochę czarny trochę biały
Każdy wciąż się z niego śmiał
Hej srokaczu poleć w górę,
Toż srokaty jesteś ptak
Na to srokacz odpowiada
Każdy z was by takie chciał
Wierszyk dla maluchów o maści gniadej
Czyje to są na drodze ślady?
Może szedł tędy konik gniady
Czarny ogon i czarna grzywa
Wtedy gniadym się koń nazywa.
Brązowe futro na całym grzbiecie
Takiego konia...gniadym nazwiecie
Wierszyk dla maluchów o maści siwej
Śnieg zasypał wszystko wokół
Szronem otulił drzew gałązki
Z nosa ciepłego para ucieka
I barwi na biało cały grzbiet koński
Siwy jak starca włos naokoło
Siwa i grzywa i ogon cały
Siwym się taki koń nazywa
Jakby na śniegu narysowany
Wierszyk dla maluchów o maści karej
Czarny jak noc, lśniący w ciemności
Kary koń zarżał, chyba z radości
Wszystko u niego czarne jak sadza
Jakby go smołą pędzel pomazał
Kare ma nogi, karą ma szyję
I żaden proszek tego nie zmyje
Marek Guz
Zdjęcie umieszczone dzięki uprzejmości Pana Marka.
Pani Maja - obrazy z końmi, psami i kotami
Uwielbiam malować oczy, zarówno te końskie jak i kocie...
...lubię bawić się ostrym światłem, wyłaniać portret z cienia, tak aby prace były zupełnie inne - tajemnicze lub sprawiające wrażenie trójwymiarowści, jakby miały zaraz się poruszyć. Nie unikam także standardowych przedstawień zwierząt. Uwielbiam naturalistyczne portretowanie.
Maja Kapkowska-Szewczak
fot. Maja Kapkowska-Szewczak
Rysunki Pani Justyny Hładczuk
Kocham konie od najmłodszych lat, sama nie wiem skąd mi się to wzięło...
...może coś w genach ponieważ pradziadkowie obaj mieli konie i kochali je. Zaczęłam jeździć dość późno bo miałam 13 lat, ale wcześniej mam nie chciała za bardzo się zgodzić ponieważ bała się o mnie, lecz jak już zaczęłam tak mnie trzyma do dziś ;)
Obecnie mam 27 lat i 3 własne konie, dużo się pozmieniało od czasu mojej pierwszej jazdy, ponieważ po 10 latach jazdy w stylu klasycznym przerzuciłam się na jazdę w tylu westernowym i tak już zostało. Obecnie mam na pewno mniej czasu na jazdę niż kiedyś bo praca, studia itp, ale każdą wolną chwilę spędzam z moimi końmi, uwielbiam je fotografować i rysować.
Krótko mówiąc konie są całym moim życiem, bez nich odczuwałabym wewnętrzną pustkę.
Pozdrawiam
Justyna Hładczuk z Wrocławia
fot. Justyna Hładczuk
Zobacz też zdjęcia Pani Justyny w naszej galerii.
Praca Pani Janiny Pajnowskiej
Tym razem Pani Janina pokazała na swoim hafcie piękno konia w atmosferze tajemniczości w czerwono-niebieskiej poświacie.
Zapraszamy wszystkich serdecznie do wysyłania prac haftowanych do redakcji portalu Kocham Konie na adres e-mail: redakcja@kochamkonie.pl.
Najciekawsze prace umieścimy w naszym specjalnym dziale poświęconym pracom artystycznym, które przedstawiają wspaniałe zwierzęta, jakimi są konie.
fot. Janina Pajnowska
Zapraszamy wszystkich serdecznie do obejrzenia innych ciekawych prac Pani Janiny Pajnowskiej na stronie Stowarzyszenia Twórców Przedmiotów Artystycznych "KANWA".
Haftowana "Bitwa pod Grunwaldem" Pani Grażyny Kawałek
Pani Grażyna posiłkowała się opracowaniem komputerowym firmy Bzdura haft, używała tkaniny Aidy o rozmiarze 16 i szyjąc w dwie nitki wykonała to dzieło o wielkości obrazu 200cm na 82cm.
Dla odtworzenia klimatu bitwy zastosowała 101 kolorów muliny Anchor. Godna podziwu jest pasja w realizacji tego wyzwania, pasja i wytrwałość, która doprowadziła do chwalebnego końca jej pracy.
Wyrażamy swoje uznanie dla twórczyni tego dzieła i wielkie brawa.
fot. Grażyna Kawałek z Komorowa
Źródło: www.kanwa.lublin.pl
Haftowany Pegaz Pani Moniki Kurdziel
W naszym dziale poświęconym sztuce, przedstawiamy wyjątkową pracę - haftowanego pegaza Pani Moniki Kurdziel.
Pani Monika utrwalając piękno konia w swoim dziele postanowiła sięgnąć do świata fantastyki. W swojej pracy wyhaftowała pięknego pegaza.
Podeślij nam również swój haft! Swoją pracę możesz wysłać do redakcji Portalu KochamKonie.pl na adres e-mail: redakcja@kochamkonie.pl
fot. Monika Kurdziel
Zapraszamy do obejrzenia innych ciekawych haftów o tematyce końskiej na stronie Stowarzyszenia Twórców Przedmiotów Artystycznych "KANWA".
Konie w oczach Karoliny Salamon
Hmmm… dlaczego kocham konie? Nie licząc to, że są niczym powietrze bez którego nie mogę żyć, niebiańskim pięknem które leczy mój wzrok.
Zapach unoszący się z spoconej sierści jest tak niepowtarzalny, że żadne perfumy nie powodują takiego uśmiechu na mojej twarzy. Gdy słyszę tętent galopującego konia, słyszę tak głęboko że galopuje w rytm mojego serca. Gdy się przytulam do półtonowego cielska czuję ciepło jakie dawał mi misiak puszysty gdy leżał ze mną w łóżeczku gdy byłam niemowlakiem. Tak naprawdę nie wiem czy to miłość? Cztero-kopytny zwierzak roślinożerny, który na mój widok rży i przytula olbrzymi łeb w moja pierś, jest moim cieniem który galopuje tuz obok niego.
Koń to moje życie.....
Karolina Salamon
Haftowane konie Krystyny Łazarz
Pani Krystyna na swojej pracy uwieczniła dwa piękne konie z mlecznymi pyskami. Jeden z nich charakteryzuje się jeszcze jedną odmianą - gwiazdką.
Zapraszamy wszystkich serdecznie do wysyłania prac haftowanych do redakcji portalu Kocham Konie na adres e-mail: redakcja@kochamkonie.pl.
Najciekawsze prace umieścimy w naszym specjalnym dziale poświęconym pracom artystycznym, które przedstawiają wspaniałe zwierzęta, jakimi są konie.
fot. Krystyna Łazarz
Zapraszamy wszystkich serdecznie do obejrzenia innych ciekawych prac Pani Krystyny Łazarz na stronie Stowarzyszenia Twórców Przedmiotów Artystycznych "KANWA".
Klacz i źrebak Janiny Pajnowskiej
Pani Janina w swojej pracy doskonale ujęła bliską więź łączącą klacz ze źrebakiem.
Zapraszamy wszystkich serdecznie do wysyłania prac haftowanych do redakcji portalu Kocham Konie na adres e-mail: redakcja@kochamkonie.pl.
Najciekawsze prace umieścimy w naszym specjalnym dziale poświęconym pracom artystycznym, które przedstawiają wspaniałe zwierzęta, jakimi są konie.
fot. Janina Pajnowska
Zapraszamy wszystkich serdecznie do obejrzenia innych ciekawych prac Pani Janiny Pajnowskiej na stronie Stowarzyszenia Twórców Przedmiotów Artystycznych "KANWA".
Zapraszamy wszystkie fundacje oraz osoby kochające konie do wysyłania ogłoszeń o ratowaniu koni.
Napisz o koniach, które potrzebują naszej pomocy. Umieścimy je w naszym serwisie.
Wyślij ogłoszenie wraz ze zdjęciami na adres e-mail: redakcja@kochamkonie.pl
Potrzebna pomoc dla Kaliny!
Jak to zwykle bywa w historiach pisanych przez życie, zakończenie mają często mniej kolorowe niż początek.
Pan Stanisław od zawsze chciał mieć swojego konia. Kiedy był jeszcze małym chłopcem miłością do dostojnych czworonogów zaraził go dziadek. Marzenie pana Stanisława spełniło się cztery lata temu kiedy kupił sobie na targu młodą źrebicę. Dał jej na imię Kalina.
Czytaj więcej w Aktualnościach.
fot. Dominika Kalabińska/www.ratujkonie.pl
Jarmark Koński w Skaryszewie 2012 - 2 strony medalu (Karol Rz.)
Osobiście byłem na jarmarku zarówno podczas nocnych targów jak i oficjalnej części imprezy w ciągu dnia...
...więc miałem możliwość zobaczyć oba zjawiska z bliska.
Sama impreza ze strony organizacyjnej przemienia się niestety, w stronę wiejskich odpustów. Wszechobecne są stragany z tandetą z Chin oraz stoiska gastronomiczne z kiełbaskami z grilla czy obwarzankami. Najważniejsi aktorzy dorocznego jarmarku, czyli konie są systematycznie przesuwane coraz dalej za miasto, ustępując miejsca kramom i grillom.
Czytaj całość w Aktualnościach.
Tekst i zdjęcia: Karol Rzeczycki
Do Drumli dołączył Atlantyk
Klub Gaja ponownie wspomógł hipoterapię dzieci z Zespołu Szkół Specjalnych nr 4 w Sosnowcu.
Ofiarowana kilka tygodni temu, klacz Drumla już pomaga w terapii uczniów, teraz dołączył do niej Atlantyk – 49. koń wykupiony przez Klub Gaja. To jednocześnie pierwszy dobroczynny efekt nowej akcji – „Zbieraj kartridże, ratuj konie”.
O Atlantyku i Drumli przeczytasz więcej w Aktualnościach.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć Drumli i Atlantyka.
fot. Klub Gaja/www.klubgaja.pl
Błysk Klubu Gaja
Jest mały, ale bardzo silny, będzie służył dzieciom.
Błysk - 48 koń wykupiony przez Klub Gaja - z Małopolski trafił na Śląsk. Przekazy z 1 % podatku dla Klubu Gaja oraz zbiórka makulatury ocaliły mu życie.
Gdy okazało się, że właściciele Błyska mają problemy finansowe i nie są w stanie go utrzymać, koń znalazł się w opałach. Klub Gaja kupił wierzchowca.
Czytaj więcej w Aktualnościach.
fot. Klub Gaja/www.klubgaja.pl
Klub Gaja wykupił 46. konia
Następny koń wykupiony przez Klub Gaja, którego w ten sposób ocaliliśmy przed niepotrzebną śmiercią w rzeźni, jest niespełna rocznym ogierem.
Właściciel nazwał go Lukas, ale my dla podkreślenia, że warto spojrzeć na niego jak na piękne zwierzę nazwaliśmy go zgodnie z jego rzadkim umaszczeniem - Kropkiem. Koń został wykupiony dzięki wpłatom podatników "1% dla Klubu Gaja".
Czytaj więcej w Aktualnościach.
fot. archiwum Klubu Gaja/www.klubgaja.pl
Drops uratowany!
Dziękujemy Wam Kochani, za pomoc i za podarowanie życia Dropsikowi.
Czytaj więcej w Aktualnościach.
fot. Dominika Kalabińska/www.ratujkonie.pl
Gera i Baśka - nowa odsłona
Dziewczyny przeszły mały makeover i czekały na piękny słoneczny dzień, żeby dla Was zapozować.
Czytaj więcej w Aktualnościach.
fot. Ilona - Fundacja Viva/www.ratujkonie.pl
„Zbieraj kartridże, ratuj konie”
Od 11 lat Klub Gaja zajmuje się ratowaniem koni przeznaczanych na rzeź.
Przywracając im godne warunki życia, czyni to z korzyścią dla osób potrzebujących, chorych i miłośników tych zwierząt. W polskiej historii zachowało się wiele przykładów obrazujących szlachetność tych stworzeń i ich oddanie ludziom.
Czytaj więcej w Aktualnościach.
Źródło: Klub Gaja/www.klubgaja.pl
Zbieraj makulaturę, ratuj konie
Oszczędzanie papieru, tak samo jak wody czy energii, jest najprostszym przejawem troski o środowisko.
Odkładając zużytą kartkę papieru na makulaturę zamiast do kosza, każdy może przyczynić się do ochrony środowiska i pomóc innym. Akcja” Zbieraj makulaturę, ratuj konie” to próba zmiany postaw człowieka do otaczającego go świata, a szczególnie kurczących się zasobów naturalnych planety, a także pobudzanie wrażliwości na los zwierząt i naturalną chęć pomocy słabszym.
Czytaj więcej w Aktualnościach.
Źródło: Klub Gaja/www.klubgaja.pl
Marzenia o koniu Klubu Gaja
Od dawna w Zespole Szkół Specjalnych nr 4 w Sosnowcu marzono o koniu do hipoterapii.
Marzenie spełnia Klub Gaja, a koń nazywa się Drumla! Zajęcia z towarzyszeniem konia będą dla dzieci ogromną pomocą.
Czytaj więcej w Aktualnościach.
fot. Klub Gaja/www.klubgaja.pl
Relacja ze Skaryszewa Pani Eweliny Orłowskiej
Zapraszamy do przeczytania relacji i obejrzenia zdjęć z tegorocznych targów w Skaryszewie Pani Eweliny Orłowskiej.
Byłam na jarmarku w Skaryszewie w nocy 26 lutego i w dzień 27 lutego 2012 r. i to co się tam działo, przechodzi wszelkie pojęcie.
Zrobiłam dosyć obfitą dokumentację tego, jak konie są tam traktowane. Pijani rolnicy biją zwierzęta, które są im nieposłuszne, wystraszone, na siłę wpychają je do transporterów (...).
Tekst i zdjęcia: Ewelina Orłowska
Przeczytaj całą relację Pani Eweliny Orłowskiej w Aktualnościach.
Obejrzyj więcej zdjęć nadesłanych przez Panią Ewelinę Orłowską w galerii.
Zapraszamy...
...do przeczytania porad ekspertów dotyczących zdrowia koni.
Prześlij nam również swoje porady na adres: redakcja@kochamkonie.pl.
Te najciekawsze umieścimy w specjalnie przygotowanym dziale
poświęconym zdrowiu koni.
Wilcze zęby są to pierwsze przedtrzonowe, są one dużo mniejsze od pozostałych zębów policzkowych, w przeciwieństwie do nich nie wysuwają się z zębodołów przez całe życie. Pojawiają się w okresie od 6 miesiąca do trzeciego roku życia.
Nie wszystkie konie posiadają wilcze zęby, czasem nie występują, niektóre konie posiadają je jednostronnie, a niekiedy zęby te nie przebijają błony śluzowej – tzw. ślepe wilcze zęby. Częściej występują w szczęce niż w żuchwie.
Ze względu na ich wielkość nie spełniają żadnej roli u koni, nie służą ani do pobierania czy rozcierania pokarmu, ani do obrony. Ich umiejscowienie sprawia, iż często są urażane przez wędzidło, co powoduje bolesne stany zapalne. Objawia się to niechęcią konia do przyjmowania i żucia wędzidła czy rzucanie głową.
Dlatego zęby wilcze najczęściej są usuwane przez lekarzy weterynarii podczas rutynowych kontroli stomatologicznych. Ich ekstrakcja nie jest zabiegiem skomplikowanym, zęby te są małe i posiadają niewielkie korzenie. Wykonywana jest w warunkach stajennych po uspokojeniu farmakologicznym konia i w znieczuleniu miejscowym.
lek. wet. Izabela Kondera
Gabinet Weterynaryjny EQUIVET
fot. Izabela Kondera
Opisy zdjęć:
Zdjęcie 1: Nie należy mylić wilczych zębów z kłami
Zdjęcie 2: Wilczy ząb po ekstrakcji
Zęby koni wysuwają się z zębodołów w miarę ich ścierania się podczas żucia pokarmu. Proces ten trwa przez całe życia zwierzęcia.
W warunkach naturalnych konie przyjmują pokarm roślinny bogaty we włókno w postaci pędów roślin. Pokarm ten sprzyja równomiernemu ścieraniu się zębów. U koni domowych żywienie wygląda nieco inaczej.
Duży udział pasz treściwych, oraz nienaturalna postawa koni podczas pobierania pokarmu – czyli nie z ziemi, a ze żłobów czy paśników, powodują nieprawidłowości w ścieraniu się zębów. Dodatkowo problemy te są często potęgowane przez wady zgryzu naszych podopiecznych.
Czynniki te powodują, iż konie wymagają regularnych kontroli stomatologicznych. Podczas takiej wizyty lekarz weterynarii sprawdzi stan uzębienia pacjenta oraz skoryguje powstałe nieprawidłowości poprzez odpowiednie zeszlifowanie ich. Zazwyczaj przed zabiegiem stosuje się uspokojenie farmakologiczne konia. Zapobiega to stresowi zwierzęcia, a także zapewnia bezpieczeństwo lekarzowi, opiekunowi konia oraz pacjentowi. Obecnie do szlifowania zębów przeważnie wykorzystuje się tarniki elektryczne, szczególnie do korekty zmian zaawansowanych, które bardzo ciężko koryguje się tarnikami ręcznymi.
Najczęściej pojawiającymi się zmianami u koni dorosłych są ostre punkty na brzegach zębów oraz tzw. haki powstające na pierwszym przedtrzonowcu szczęki, oraz na ostatnim trzonowcu żuchwy. Jeśli zmiany te nie są regularnie korygowane, doprowadzają do powstawania zranień oraz owrzodzeń błony śluzowej jamy ustnej oraz języka. Wad uzębienia u koni jest oczywiście dużo więcej, a niekorygowanie ich prowadzi do poważnych konsekwencji. Kontrole powinny odbywać się co najmniej raz w roku, ponieważ często brak jest wyraźnych zewnętrznych oznak nieprawidłowości zgryzu, do momentu rozwoju zaawansowanych stanów zapalnych i infekcji.
Objawy problemów stomatologicznych:
- wolniejsze żucie pokarmu
- nienaturalna pozycja głowy
- potrząsanie głową
- wypadanie z jamy ustnej częściowo przeżutego pokarmu
- obecność w kale całych ziaren zbóż
- cuchnący oddech
- intensywne ślinienie
- zaparcia bądź biegunki
- bolesność jamy ustnej
- słaba kondycja konia
- spadek masy ciała
- matowa sierść
Większości problemów stomatologicznych koni można zapobiec stosując odpowiednią profilaktykę. W ten sposób uniemożliwimy powstanie wielu bolesnych dolegliwości naszego podopiecznego, a także unikniemy drogiego leczenia oraz długiej rehabilitacji. Postępujmy zgodnie z zasadą, iż lepiej zapobiegać niż leczyć.
lek. wet. Izabela Kondera
Gabinet Weterynaryjny EQUIVET
fot. Izabela Kondera
Opisy zdjęć:
Zdjęcie 1: Mleczny ząb przedtrzonowy żuchwy z ostrą krawędzią (klacz 3-letnia)
Zdjęcie 2: Wilcze zęby, haki oraz ostre krawędzie "odkryte" podcza kontroli stomatologicznej
Zapraszamy do przeczytania kilku porad pani Iwony Pacholczak - instruktora hipoterapii - dotyczących opieki nad koniem pracującym z dziećmi w zajęciach hipoterapeutycznych.
- Jak dbać o konie, które wykorzystywane są w hipoterapii?
Iwona Pacholczak: Praca przy hipoterapii bywa ciężka, często konie dostają w „kość” od dzieci, są uderzane gryzione i kopane. Zwierze nie może wtedy nic zrobić, nie pozwalamy mu na to i on o tym wie. Konie czują , że mają na swoim grzbiecie niepełnosprawne dziecko. W mojej karierze nigdy się nie zdarzyło, żeby koń ugryzł dziecko. Dlatego tak ważny jest dla nich wypoczynek i odstresowanie. Łąka, wybieg, zabawa z innymi końmi, ale też zaawansowana praca jeździecka - różne ćwiczenia, skoki, praca ujeżdżeniowa i wyjazdy w teren. Wszystko to jest potrzebne, aby zróżnicować pracę konia, żeby nie była to tylko hipoterapia.
- Czy koń po wyleczonej ciężkiej chorobie może powrócić do hipoterapii?
Iwona Pacholczak: Może wrócić, ale ważne jest, aby zaobserwować jak się zachowuje. Należy ocenić, czy jest to ten sam koń z charakteru i ruchu. Jeśli choroba negatywnie wpłynęła na psychikę lub stan fizyczny, trzeba go odstawić od hipoterapii. Konie do tych zajęć powinny być zdrowe, w dobrej formie i z prawidłowym ruchem.
fot. Mateusz Szymczak/www.kochamkonie.pl


















