Wywiad z Panią Małgorzatą Morsztyn
Mateusz Szymczak: Od jak dawna jeździ Pani konno i kiedy zaczęła się Pani interesować jeździectwem?
Małgorzata Morsztyn: Jeździectwem interesuję się od urodzenia. Natomiast konno jeżdżę od trzynastego roku życia. Właściwie poświęciłam całe moje życie, żeby poznawać te piękne zwierzęta i tą wspaniałą dyscyplinę.
M. Sz.: Czemu zdecydowała się Pani uprawiać ujeżdżenie? Czy właśnie ta dyscyplina jest najbliższa Pani sercu?
M. M.: Po prostu tak pokierował mną los. Z perspektywy czasu uważam, że jest to dyscyplina, która jest najbliższa mojej naturze. Jest też dyscypliną, która jest potrzebna w każdej innej dyscyplinie jeździectwa. Ujeżdżenie jest matką wszystkich dyscyplin, bez bliskiego kontaktu z koniem, odpowiedniej pracy i przygotowania ujeżdżeniowego w żadnej innej dyscyplinie nie jesteśmy w stanie funkcjonować.
Chciałabym, aby mnie kojarzono nie tylko z ujeżdżeniem jako dyscypliną sportową - sport odgrywa już mniejszą rolę w moim życiu – lecz przede wszystkim jako jeźdźca dla którego najważniejsze jest porozumienie z koniem.
M. Sz.: Czym jest dla Pani kontakt z koniem?
M. M.: Kontakt z końmi jest dla mnie sposobem na życie, pasją życiową i misją, którą mam w życiu do spełnienia. Moją misją jest pomoc zwierzętom, szczególnie koniom. Uważam, że przez edukację ludzi, pokazywanie im jak powinno się obchodzić z końmi, jak je szkolić, mogę zrobić dużo dobrego.
M. Sz.: Jak dbać o konie sportowe?
M. M.: Napisano wiele ciekawych pozycji o tym, jak dbać o konie sportowe. Uważam, że największym dobrem, które można dla nich robić, to podchodzić do nich z sercem. Jeśli podchodzimy do koni z sercem i miłością to chcemy spełniać wszystkie ich potrzeby: odpowiednia ilość ruchu, zielone padoki, towarzystwo innych koni, najlepszej jakości pasza, odnowa biologiczna, przyjazne koniowi metody szkoleniowe. To właśnie dla mnie jest dbaniem o dobro konia.
M. Sz.: Ile czasu zajmuje praca nad koniem, by był gotów do jazdy konnej?
M. M.: Jest to temat rzeka. Jaki czas jest potrzebny? – ważne jest to, czego oczekujemy od konia. Żaden czas nie jest stracony. Im dłużej pracujemy z koniem, tym lepiej się z nim poznajemy. Jest ważniejszy dla nas, a my dla niego.
Jeśli mówimy o przygotowaniu konia od podstaw do elementów w ujeżdżeniu na poziomie Grand Prix, jest to praca, która trwa około 8 lat. Jest to dosyć długi okres. Klasyczne podejście nakazuje, by tego czasu nie skracać. Niestety w dzisiejszych czasach ludzie poszli w innym kierunku. Gdy patrzymy na listy startowe, widzimy, że bardzo często zbyt młode konie biorą udział w konkurach, w których jeszcze nie powinny brać udziału. Mówi się, że koń do 6-7 roku życia jest koniem, który jeszcze rozwija się, nie powinno obarczać się go startami w najwyższych konkursach.
M. Sz.: Zajęła Pani pierwsze miejsce w Mistrzostwach Polski w ujeżdżeniu w 2000 roku.
M. M.: To było już tak dawno… Donostio zrobił wszystko, żeby pomóc mi w tym osiągnięciu. Samego przejazdu nie jestem już w stanie sobie przypomnieć, ale pamiętam, że byłam bardzo podekscytowana i szczęśliwa. Szczególne było to, że grupa moich najbliższych sympatyków zaśpiewała dla mnie i dla Donostio piosenkę gdy zjeżdżaliśmy z czworoboku.
Donostio jest moim koniem i ma się dobrze, obecnie ma 24 lata. Ma u mnie dozgonną emeryturę.
M. Sz.: Proszę opowiedzieć o dzisiejszych zorganizowanych warsztatach na ujeżdżalni przy Stajni Pani Karoliny Wajdy w Łazienkach Królewskich.
M. M.: Warsztaty cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Dzisiejsze warsztaty są organizowane pod egidą Stowarzyszenia Hipologicznego „Pro Hipico Bono”. Na pewno będą odbywały się one cyklicznie. Będziemy wprowadzać nowe zajęcia, metody. Będą odbywać się one w różnych miejscach w całej Polsce.
Wśród prowadzących znajdowały się także Monika Damec, która zajmuje się naturalnymi metodami - jest to nurt, który łączę dosyć mocno z klasyką - oraz Monika Tołkacz, która przedstawiła metodę masażu koni.
M. Sz.: Proszę opowiedzieć o Stajni Morsztyn.
M. M.: Stajnia Morsztyn zajmuje się szkoleniem koni i jeźdźców wszystkich dyscyplin.
Mam stałych klientów z całej Polski, klientów z którymi współpracuję od lat. Przyjeżdżają z końmi na kilkudniowe sesje, w zależności od tego jaka jest potrzeba. Istnieje również możliwość pozostawienia konia w treningu na dłuższy czas i późniejszego wspólnego treningu jeźdźca i konia.
M. Sz.: Czy zna Pani portal KochamKonie.pl?
M. M: Teraz już tak (uśmiech).
M. Sz.: Dziękuję bardzo za rozmowę.
M. M.: Dziękuję.
fot. Małgorzata Morsztyn/www.morsztyn.com
Komentarze
Dodano: 02.11.2011 14:42, Autor: Gość, Adres IP: 80.51.161.*
« powrót





Dodano: 02.11.2011 14:44, Autor: Weronika, Adres IP: 80.51.161.*